Minimalnie inwazyjne licówki Emax

Wiek: 26
Płeć: kobieta
Czas leczenia: 4 tygodnie
Problem dentystyczny
Pacjentka miała mikrodontyczne, czyli wrodzenie zbyt małe, dwójki (zęby boczne 12 i 22), które wcześniej zostały nadbudowane kompozytem (bondingiem). Dodatkowo między jedynkami (zębami centralnymi 11 i 21) występowała diastema – widoczna przerwa. Połączenie tych dwóch cech zaburzało proporcje i symetrię całego łuku zębów przednich.
Leczenie stomatologiczne: minimalnie inwazyjne licówki e.max
Pierwszym krokiem była dokładna diagnostyka RTG oraz badanie periodontologiczne. Mimo mocnego bondingu wokół dwójek nie stwierdzono stanów zapalnych dziąseł, co potwierdziło prawidłowe przyleganie uzupełnień i pozwoliło bezpiecznie zastąpić kompozyt ceramiką. Zdecydowano o licówkach e.max na czterech siekaczach (12, 11, 21, 22) – korekta samych jedynek powiększyłaby je względem zbyt małych dwójek i dała nienaturalny efekt, dlatego leczeniem objęto wszystkie cztery zęby naraz.
Minimalnie inwazyjne licówki e.max to cienkie nakładki z dwukrzemianu litu, wymagające minimalnego oszlifowania zęba, a w sprzyjających warunkach wykonywane bez szlifowania. Materiał e.max łączy wysoką wytrzymałość z przeziernością zbliżoną do naturalnego szkliwa i – w odróżnieniu od kompozytu – jest trwalszy oraz odporniejszy na przebarwienia. Takie podejście zachowuje maksymalnie dużo własnej tkanki zęba, co ma kluczowe znaczenie u młodych pacjentów.
Jak przebiegało leczenie krok po kroku?
- Diagnostyka RTG i periodontologiczna oraz ocena warunków zwarciowych.
- Usunięcie dotychczasowej nadbudowy kompozytowej i minimalne przygotowanie zębów 12, 11, 21, 22.
- Zaprojektowanie docelowego kształtu i proporcji siekaczy.
- Wykonanie i osadzenie licówek e.max, domykające przerwę między jedynkami i korygujące dwójki.
Podkreślamy, że każdy przypadek jest wyjątkowy, a końcowy wynik zależy od wielu różnorodnych czynników. Dlatego nie można oczekiwać, że efekt leczenia będzie taki sam dla wszystkich.